Na dożynkach zabawa do białego rana
28 sierpnia 2009
Bajkowy pałac nie tylko dla bogatych ludzi
6 października 2009

Wierzchem i w bryczkach przyjechali koniarze z okolicy na pierwszego Hubertusa w Krowiarkach. Jego organizatorem byli Katarzyna i Paweł Cyglerowie. Spotkanie odbyło się w rewitalizowanym właśnie parku przy pałacu w Krowiarkach.

Z pomysłem zorganizowania Paweł Cygler, który w swojej stajni w Krowiarkach ma 20 koni i bryczki, nosił się od jakiegoś czasu. W tym roku jednak przeszedł od zamiaru do czynu. Zaprosił niemal setkę hodowców z Raciborza, Kędzierzyna, Koźla, Pszowa, Głubczyc… Stawiła się większość z nich. – Nie liczyliśmy dokładnie, ale było tak 60-70 koni – wylicza Paweł Cygler, który jako główny organizator stara się być w kilku miejscach równocześnie.

Sobotnie spotkanie rozpoczęła polowa msza święta. Odprawiono ją w częściowo wyremontowanym Mauzoleum w parku w Krowiarkach. Nabożeństwo poprowadził proboszcz Piotr Popanda z miejscowej parafii. Sygnałem do jej rozpoczęcia był wystrzał armatni, który oddali członkowie Grupy Rekonstrukcyjnej Legii Włoskiej Generała Dąbrowskiego. Na uroczystość w Krowiarkach przyjechali z Nysy w strojach z epoki.

Po mszy jeźdźcy wyruszyli na paradę wokół wsi. Potem odbyły się mini zawody w ujeżdżaniu koni oraz tradycyjny pościg za lisem. Z lisią kitą na lewym ramieniu uciekł jeźdźcom Rafał Wochnik z Raciborza na koniu Balicja. Przechytrzył go jednak i kitę zerwał Józef Smoliński, również z Raciborza, na koniu Debiut. Tę część imprezy, w którą zaangażowane były konie, prowadził Master. Godność tę pełnił Piotr Marcinek.
Po części oficjalnej, i odstawianiu koni do stajni, odbyła się cześć mniej oficjalna, czyli wielka hubertusowa zabawa w namiocie. Raczono się bigosem, grochówką i bogaczem oraz tańczono prawie do białego rana przy dźwiękach muzyki nie tylko w stylu country.

Źródło: naszraciborz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

fourteen + 8 =